 |
|
 |
|
slawek
Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany: Czw 9:34, 10 Gru 2009 Temat postu: |
|
|
[quote="slawek"]
Ja dzisiaj wybieram się do Murnowa na "Tybet w pieśni" . Jak coś z tego filmu zrozumiem to napiszę o moich wrażeniach na Forum.
Kobyła u płota
Tybet w pieśni – to warto zobaczyć
Reżyseria: Ngawang Choephel
Zdjęcia: Hugh Walsh, Ngawang Choephel, Tim Bartlett, Carrie Lederer
Kraj: USA
Rok: 2008
Wstrząsający
Pokazuje bezwzględną walkę reżimu chińskiego z Narodem Tybetańskim począwszy od pierwszego zrywu narodowego w 1959 roku a skończywszy na masakrach ludności tybetańskiej w 2008 roku.
Zaskakujący
- Podstępność i przebiegłość chińczyków. Mao uznał, że 20 artystów propagujących ideę komunizmu może więcej zrobić dla utrwalenia władzy chińskiej w Tybecie niż 1000 żołnierzy. W każdym mieście w Tybecie jest artystyczny zespół propagandowy.
- Reżyser, narrator i główny bohater filmu Ngawang Choephel nie dostał polskiej wizy pomimo wielotygodniowych starań dyrekcji festiwalu, która jeszcze kilka dni temu zapraszała na spotkanie z Ngawangiem, które miało się odbyć po projekcji filmu.
O czym to jest
Ludowe pieśni tybetańskiej można by nazwać matką tybetańskiego systemu oświaty. Zawierają one korzenie kultury tego narodu sięgające początków istnienia tej kultury – znacznie wcześniej zanim do Tybetu dotarł Buddyzm z Indii. W narodzie, w którym nadal jest ponad 25% analfabetów, w którym wszystkie media są kontrolowane i cenzurowane – ludowe pieśni są jedynym z najważniejszych elementów podtrzymywania tożsamości narodowej. Film opowiada historię Ngawanga – emigranta, który wraca do rodzinnego kraju, żeby nagrać możliwe jak najwięcej pieśni ludowych. Pieśni, które praktycznie z dnia na dzień bezpowrotnie giną. Po dwóch miesiącach podróżowania po rodzinnym kraju reżyser zostaje aresztowany przez chińskie SB i skazany za szpiegostwo na 18 lat więzienia. Po 6 i pół roku wychodzi na wolność dzięki osobistej prośbie prezydenta USA.
Refleksja
Film powinni zobaczyć wszyscy Ci, którzy bezrefleksyjnie zachwycają się potęgą i szybkością rozwoju Chin. Pokazana przez Choephela podstępność i bezwzględne wyrafinowanie reżimu chińskiego, który uczynił z wielu nieświadomych tybetańskich artystów i z wielu niezależnych dziennikarzy, narzędzie propagandy– jest warta poznania. We mnie film ten załączył system ostrzegawczy, który mam nadzieję uchroni mnie przed byciem bezwolnym narzędziem w rękach propagandowych manipulatorów.
Post został pochwalony 0 razy
|
|